Remont stulecia na zamku
Takich prac nie prowadzono tutaj od ponad 130 lat! Remontowane są klatki schodowe, dach, przyziemie, poddasze oraz sale wystawowe. A dodajmy, że w ubiegłym roku na prawie całej powierzchni kwidzyńskiego zamku - bo o tę budowlę chodzi - położono nowy dach. Został jeszcze fragment nad krużgankami. Wyremontowana będzie więźba dachowa oraz zakończona modernizacja instalacji przeciwpożarowej i antywłamaniowej.
W dalszej kolejności nowy wygląd zyskają sale przyziemia oraz wieże.
- Remont, a właściwie montaż nowoczesnej instalacji przeciwpożarowej i antywłamaniowej to położenie jej w taki sposób, żeby nie było widać przede wszystkim kilometrów kabli. W zamku zamontowanych jest ponad 50 czujek, które alarmują w przypadku włamania. Koszt każdej to ponad 2 tys. zł. Wszystkiego nie skończymy w tym roku. Zostanie jeszcze kilka rzeczy do zrobienia - twierdzi Antoni J. Pawłowski, kierownik kwidzyńskiej filii Muzeum Zamkowego w Malborku.
Dachówki na zamkowy dach sprowadzono aż z Estonii. Do pokrycia było kilka hektarów powierzchni. Zdaniem dyrektora, estoński nabytek jest droższy, ale zdecydowanie trwalszy niż dachówki, które kilka lat temu zostały położone na katedrze. Remont trwa także wewnątrz budynku, przede wszystkim na trzecim piętrze, gdzie jest wymieniany strop i podłoga oraz w salach przyziemia.
- W ramach remontu poddasza oczyściliśmy ze zbędnych przepierzeń strych. Mam nadzieję, że uda nam się tutaj w przyszłości zrobić salę ekspozycyjną. Nie będzie to proste, gdyż belki stropowe są o kilkanaście centymetrów za nisko - dodaje Pawłowski.
Remont dachu spowodował, że na budowli nie mieszkają już... pustułki i gołębie.
- Miejsca do gniazdowania tych żyjących na zamku od niepamiętnych czasów ptaków przygotowaliśmy specjalne na występach w murach katedralnej wieży. Widać, że także wrony i sowy z nich skorzystały -twierdzi kierownik Pawłowski.