Napad czy bajeczka?
W ?rodę nad ranem do jednego z bydgoskich komisariatów zgłosił się bydgoszczanin Łukasz Z. twierdząc, że poprzedniego dnia ok. godz. 21 w Toruniu został napadnięty przez trzech bandytów. Mieli oni zagrozić mu bronią, zmusić do opuszczenia samochodu - mitsubishi gallant i natychmiast nim odjechać. Łukasz Z. powiedział, że przez telefon komórkowy skontaktował się z kolegą, który odwiózł go do Bydgoszczy.